Nie zasłaniasz kamerki w laptopie? Lepiej zrób to już teraz

3 sierpnia 2018 13:54
Nie zasłaniasz kamerki w laptopie? Lepiej zrób to już teraz

Żyjemy w czasach, w których nie trudno o zostanie ofiarą hakerów. Niektórzy chcą nas okraść, inni wykorzystać naszą tożsamość, a jeszcze inni po prostu podglądać. Myślisz, że twoja kamerka w laptopie jest wyłączona? Specjaliści przekonują, że nie zawsze tak musi być.

Zdjęcie Nie zasłaniasz kamerki w laptopie? Lepiej zrób to już teraz #1

Dziś większość laptopów ma wbudowaną kamerkę. O fakcie, że jest ona włączona i nagrywa świadczy to, że dioda przy kamerce się świeci. Jednak kiedy staniemy się obiektem ataku hakera, dioda wcale nie musi się zapalać, a my nie mamy pojęcia, że właśnie jesteśmy nagrywani albo obraz z naszej kamerki transmitowany jest na żywo.

Wiele osób z obawy przed podglądaniem zasłania swoje kamerki. Czy to aby nie przesada?

Okazuje się, że włamanie się do naszego komputera i uruchomienie kamerki wcale nie jest niemożliwe. Przekonała się tym mieszkanka Warszawy, która (na swoje szczęście) miała kamerkę ruchomą. Kiedy zaczęła swoje codzienne ćwiczenia w szortach, kamerka zaczęła podążać za jej ruchem. Dzięki temu dziewczyna zorientowała się, że coś jest nie tak.

Dostęp do kamerki uzyskuje się wykorzystując dziurę w oprogramowaniu komputera ofiary. Jeśli taka istnieje – dostęp do kamerki nie jest trudny.

Zdjęcie Nie zasłaniasz kamerki w laptopie? Lepiej zrób to już teraz #2

Jeśli komuś zależy na dostępie do naszego laptopa i kamerki, może wykorzystać jeszcze inny, o wiele łatwiejszy sposób. Wystarczy bowiem kliknąć w nieodpowiedni link, nadesłany na maila, lub portal społecznościowy. Klikając w link, na naszym laptopie automatycznie instaluje się oprogramowanie dające komuś dostęp do naszego pulpitu i twardego dysku. Dlatego tak ważne jest to, aby nigdy nie wchodzić w linki od nieznajomych lub linki, które wydają nam się podejrzane. Zdarzały się sytuacje, kiedy link z wirusem został wysłany do ofiary z konta jej znajomego – oczywiście bez jego wiedzy.

Inna sytuacja, która też powinna wzbudzić nasz niepokój zdarzyła się w USA. Trevor Harwell, serwisant naprawiający komputery, instalował w laptopach swoich klientów oprogramowanie szpiegujące, które dawało mu dostęp do komputera. Dzięki temu zebrał niezłą kolekcję zdjęć roznegliżowanych kobiet.

To oczywiste, że nie wszyscy jesteśmy szpiegowani, lub podglądani. Specjaliści jednak zwracają uwagę na to, że obawa przed tym jest jak najbardziej uzasadniona, a zaklejanie kamerki w laptopie nie jest żadną przesadą, ani objawem paranoi.